poniedziałek, 10 grudnia 2012

Rozdział 7 '' Zejdź Mi Z Oczu ... ''

Moim zdaniem, to wspaniały pomysł. Możemy się lepiej poznać.
- To ja zacznę - Liam podniósł rękę do góry a cała nasza reszta pokiwała w zgodzie głowami. Z pozycji leżącej, przeszłam na siedzącą i czekałam na pytania.
- Jak macie na drugie imię ? - padło pytania Payn'a.
- Edward - odparł Loczuś.
- Javvad - pokiwał głową Zayn.
- James - powiedział siedzący obok mnie blondynek.
- Jude - odpowiedziałam krzyżując nogi a Louis na głos się zaśmiał - Czego ? - warknęłam w stronę bruneta.

- Jude ? Na serio ? To męskie imię ... nie sądzisz ? - zaśmiał się.
- Nie, nie sądzę. A tak poza tym to jakie jest twoje drugie imię ?
-William - zamrugał szybko oczami.
- Ehe ... mamy się zwracać do ciebie 'Książę William'ie' czy może ' Królu Dupków' ? - spytałam z sarkazmem w głosie.
- Nie no .. rozwaliłaś mnie - mruknął a ja już miałam zamiar bezczelnie mu odpyskować ale kolejną kłótnię skończył Harry.
- To może teraz ja ... Hmm ... Macie rodzeństwo ?
- Brata - jako pierwszy odpowiedział Horan.
- Dwie siostry - powiedział Liam.
- Trzy siostry - pochwalił się Zayn.
- Mamy zwycięzcę ! - wrzasnął Louis - Pięć sióstr ! - brunet dumnie wyprężył pierś a ja walnęłam ;
- Mhm ... biedne ... - Niall walnął mnie w ramię a ja spojrzałam na niego z miną 'No co ?! '.

* Perspektywa Louis'a *

- Aha ! - warknąłem rzucając jej groźne spojrzenie - Ja przynajmniej mam rodzeństwo a ty jesteś ... - ostanie słowa wyjąkałem. Zapomniałem o tym o czym mi mówiła. Sama nie wie czy ma rodzeństwo. Dziewczyna od razu posmutniała i bezwładnie opuściła głowę na ramię blondyna który siedział tuż obok niej. Zrobiłem minę typu ' Nie ważne ... ' a potem powiedziałem ;
- To może teraz ty, Niall ?
- Dlaczego nie ? - uśmiechnął się szeroko i zaczął - Skąd jesteście ?
- Mullingar - odparłam jako pierwsza.
- Bradford - powiedział Zayn.
- Z Doncaster - uśmiechnąłem się promiennie do Loczka który zaraz potem odpowiedział że jest z Holmes Chapel.

* Perspektywa Zayn'a *

Dziwne ... to już trzecie pytanie a Louis i Mellodie jeszcze się nie pozabijali ... ? Hmm...coś jest nie tak.  Oj tam, oj tam ^^
Spojrzałem na Hazzę ze zdziwieniem. Chłopak najwyraźniej załapał że znów chodzi mi o naszą ' Nienawidzącą się parką zakochańców' i ze śmiechem wzruszył ramionami. Ja i Hazz zaczęliśmy dawać sobie dziwne znaki które Lou niestety zauważył i spojrzał na mnie z miną WTF. Szeroko się uśmiechnąłem i  powiedziałem ;

- To teraz ja - wyszczerzyłem się - Serce czy rozum ?
Wszyscy spojrzeli na mnie jak na idiotę. Liam ze zdziwienie otworzył usta.
- Zayn ? Jesteś chyba ekspertem od trudnych pytach, co ?
- Być może - uśmiechnąłem się - Więc ...
- Myślę że ... serce - wybełkotał Harry.
- Mam takie samo zdanie - powiedział Niall.
- Taa...raczej serce - pokiwał głową Payne.
- Też tak sądzę - uśmiechnąłem się a potem cała nasza czwórka czekała na odpowiedzi Lou i Melli - Słuchamy - powiedziałem patrząc raz na dziewczyną raz na bruneta. Jednak po krótkiej chwili odparli jednocześnie ;
- Rozum.
Ponownie spojrzałem na Harry'ego którego wyraz twarzy nabrał takiego znaczenia jakby zaraz miał rzygnąć żelkami. Poruszyłem brwiami a Loczek zaśmiał się tak cicho żeby tylko Lou i Mella nie słyszeli.
- Naprawdę ? - spytał Liam poruszając brwiami.
- Przepraszam bardzo jeżeli was to uraziło - prychnęła Mellodie a Louis skrzyżował ręce na piersi i dumnie pokiwał głową.
- Nie, nie - zaśmiałem się - Po prostu większość ludzi słucha serca.
- Przykładem jest wakacyjna miłość - zaczął Harry.
- Tak, każdy ją kiedyś przeżywał - Przerwał mu Niall.
- I o to chodzi - znów głos zabrał Loczuś - Wtedy robisz głupie rzeczy i nie przejmujesz się zdaniem innych. W głowie masz tylko ją ..
- Lub jego - przerwał Payne.
- Siedź cicho i nie przerywaj jak mówię do tłumów ! - wrzasnął Hazza - Tak więc ... masz głowie tylko ją ... Tak, lub jego, Liam - posłał przyjacielowi dziwne spojrzenia - I .. co ja to miałem ... możesz zrobić dla tej osoby wszystko ... i ... no chodzi mi o to że nie myślisz tylko słuchasz serca !  - skończył swoją wypowiedź.
- Tak ! - wrzasnąłem - A wy tylko siedzicie na dupach i gapicie się na siebie ! Zamiast gdzieś razem wyjść, wolicie obkładać się poduszkami i ostrymi słowami ! 
- Ludzie, to widać ! - zaczął Niall - Mellodie leci na ciebie a ty na Mellodie ! - wrzasnął na Louis'a.
Tak jak myślałem. Oboje byli tak zszokowani jak ja faktem że Liam prasuje skarpetki. Louis wyglądał dokładnie TAK a Mell'a jakoś TAK. Oboje siedzieli o gapili się na nas jak na idiotów. Przybiłem z Niall'em żółwika i spytałem ;
- Łyso wam ?
Louis podniósł do góry brwi i spojrzał na mnie pytająco. W tej chwili ja i chłopcy czuliśmy się jak Niekryty Krytyk po porządnie zajebistym sucharze o Mace Pace. Cała nasza czwórka zrobiła nawet tą jego rozbrajającą minę.
Mellodie tylko odchrząknęła i walnęła ;
- Przejdźmy może do tych pytań ...
- Spoko - wyszczerzyła się nasza czwórka.

- A co powiedzie na trochę inne pytanka ? - spytałem robiąc dziwną minę.
Wszyscy spojrzeli na mnie z dziwnym uśmiechem. Zacząłem się bać ... Mogłem się nie pytać. Idiota ze mnie -,-
- Inne pytania ? - uśmiechnął się Harry - Dobrze, mam pytanie do Mellodie.

* Perspektywa Mellodie *

Po słowach Harry'ego zrobiło mi się jakoś dziwnie zimno. Już słyszę te jego pytania -,-
- Przyznaj że Louis ci się podoba - wyszczerzył się.
Wiedziałam. Pytanie mnie nie zdziwiło bo uparli się na nas jak jacyś psychopaci. Jednak Lou zaczął się krztusić .. myślałam że ten cioł zaraz się udławi.
Siedziałam sobie tak obok Niall'a i zabijałam rozpromienionego Hazzę wzrokiem.
- Nie - walnęłam po chwili a Lou momentalnie przestał kaszleć i zaczął się na głos śmiać. Spojrzałam na niego dziwieniem.
- A ty z czego rżysz ? - warknęłam - Oczekiwałeś innej odpowiedzi ?
- Ehe .. szczerze mówiąc to .. tak - bezczelnie się uśmiechnął.
- Zaraz rzygnę - mruknęłam.
- Rzygaj sobie, rzygaj ale od zajebistości Louis'a Tomlinson'a tak prędko się nie oderwiesz - zaśmiał się.
- Niall, trzymaj mnie bo zabije dupka ! - wrzasnęłam i zeskoczyłam z łóżka. Niall od razu za mną ... jednak nie zdążył - padłam na Louis'a i zaczęłam go szarpać ze wszystkich sił. Znów zaczęliśmy rzucać i turlać się po ''naszym'' łóżku jak dzieciaki.
Chłopcy patrzeli na nas i znów przewracali oczami i głośny wzdychali.
Mam już go dość ! Ten idiota rujnuje moją psychikę !
- Weź go wreszcie pocałuj a nie tylko go dusisz - mruknął Liam.
Oderwałam się ode Louis'a i walnęłam w stronę Li ;
- Co ... ?
Payne wyszczerzył się i zakrył twarz rękami mówiąc ''Tylko mnie nie bij ! '' .
- Zabije ! - wrzasnęłam i już chciałam doprowadzić do zgonu Liam'a ale Louis zatrzymał mnie przy sobie. Spojrzałam na niego zdziwiona a on tylko wzruszył ramionami spojrzał na Li.
- Liam, Liam, Liam ... biedny mój Payne - westchnął - ...wiemy że jesteś zazdrosny ale żeby aż tak ? Przecież masz już Dani i ... ah taaak - wymamrotał - ...ona po prostu cię nie chce. Mam rację ?
Liam zrobił się cały czerwony a ja i Louis z ogromnymi uśmiechami przybiliśmy sobie ''żółwika''. 
- Już nie ważne .. - mruknął i walnął się z rezygnacją na łóżko - Jesteście pojebani ...
Szkoda mi go. Widać że Dan mu się podoba ... i z wzajemnością ^^ Może ja i Lou byśmy ich tak wyswatali ? Jaaasne że tak. Oboje będą szczęśliwi. Proste, nie ?
- To gramy dalej ? - głuchą ciszę przerwał Niall.
- Jasne - usadowiłam się na łóżku obok Louis'a.
- To...jakie macie marzenia ? - kontynuował blondynek.
- Już więcej nie widzieć krzywego ryja Louis'a ... - mruknęłam.
- Przystojnego ryja Louis'a ... - poprawił mnie Lou szturchając mnie w ramię z całej siły.
- Niech ci będzie - wyjąkałam.
- Mhm...a jednak. Czyli mój ryj jest przystojny - uśmiechnął się zawijając sobie na palec kosmyk moich włosów - Chodzi o to że jednak ci się podobam.
- Jak masz jakieś pytania, argumenty lub inne duperele na myśli to spisz je na kartce, zapakuj w kopertę a potem włóż se je do dupy ! - wydarłam się na niego odpychając go od siebie. 
- Jesteś jakaś nieogarnięta ! - warknął gwałtownie wstając z łóżka.
- Ja ?! Powiedział słynny Louis Tomlisnon !
- Mell ! Lou ! Proszę was ! Kłótnia do niczego nie prowadzi ! - wrzasnął na nas Niall.
- Ale nie widzisz że on ma nie po kolei w głowie ?! - krzyknęłam w stronę blondynka a ten przewrócił oczami z rezygnacją.
- Ogarnij się księżniczko ! Nie jesteś pępkiem świata ! - Louis po raz kolejny podniósł na mnie głos.
- Wyjdź z tego pokoju, słyszysz ?! - wydarłam się popychając go pod ścianę.
- Z chęcią ... - mruknął piorunując mnie wzrokiem. Spojrzał po chłopcach ; Każdy siedział cicho i patrzył się na mnie i Louis'a w skupieniu. Potem jego rozwścieczony wzrok znów padł na mnie. Podszedł do mnie i spojrzał mi prosto w oczy.
- Widać że sierota - warknął tak żebym tylko ja słyszała.
W tym momencie nogi się pod mną ugięły a oczy zaczęły się szklić. Poczułam ostry ucisk w okolicach serca.
Jak on mógł tak powiedzieć ? Powiedziałam mu że jestem z domu dziecka tylko dlatego że tam - na dachu - wsypała się we mnie garstka zaufania do niego. Teraz widzę że nie potrzebnie ... Myślałam że nikomu nie powie ...
Spojrzałam w jego niebieskie oczy -  Były tak hipnotyzujące. W tej chwili nie mogłam się po prostu od nich oderwać.
Myślałam że na oczach całej piątki, zaraz się rozpłaczę na dobre.
- Zejdź mi z oczu ... - szepnęłam a na moich policzkach pojawiły się łzy.
Louis spojrzał na mnie z troskę i lekkim smutkiem. Nie za bardzo spodobała mu się ta sytuacja. Delikatnie otworzył usta tak jakby miał zamiar jeszcze coś powiedzieć, jednak po chwili się wycofał i spełnił moją zachciankę - wyszedł z pokoju.
Za sobą usłyszałam tylko głośny trzask drzwi.

Nie miałam pojęcia co ze sobą zrobić - stałam na środku pokoju, mocno zaciskałam pięści i płakałam wlepiając wzrok w podłogę. Po chwili powoli uniosłam głowę tak żeby spojrzeć na czwórkę przyjaciół siedzących na łóżku Hazzy i Zayn'a. Niall wstał z łóżka i podszedł do mnie. Bez słowa mocno mnie przytulił. Wtuliłam się w chłopaka jak a rodzonego brata i zaczęłam płakać jeszcze bardziej. Chwilę potem nasz uścisk powiększył się o jeszcze trzy osoby.

* Cztery godziny później *

Wszyscy już śpią. Oprócz oczywiście mnie ... ; leżę na łóżku które dzielę z Tomlisnon'em i próbuję powstrzymać się od kolejnego wybuchu płaczu. Nie wiecie jak się teraz czuje. Nie macie pojęcia ... To strasznie boli. I pomyśleć że na dachu powiedział mi że wszystko będzie dobrze, tulił mnie do siebie, było cicho i przyjemnie - bez kłótni. W końcu na świecie nie ma człowieka który nie potrafi ranić.
Ach tak ...jeszcze coś ;Jesteśmy w pokoju w piątkę ; ja, Niall, Liam, Zayn i Harry -  Louis nie wrócił. Nie ma go. Uciekł bez słowa.
Cały czas próbuję zapomnieć o tym co mi powiedział. Myślał że to nie zabolało ? - Jest w błędzie. To było jak najgorsza kara. Może nawet coś straszniejszego. W końcu obiecał że nie powie i nie będę już sama.
Nienawidzę Go ...


****

Wiem, wiem. Pisałam wam że się nie wyrobię ale dodaję dziś z samego rana. Mam trochę czasu przed wycieczką a wracam dopiero koło godziny 19 ;D
Z góry przepraszam że ten jest taki króciutki i nic się w nim nie dzieje -,- W nagrodę - następny w niedzielę lub w sobotę xD
Nie rozpisuję się zbytnio. Czekam na wasze zacne komentarze ^^
A właśnie ; dziękuję wam za tak wspaniałe i wzruszające komentarze do rozdziału z Alex ;D Nawet nie wiedziałam że aż tak wam się spodoba. Dziękuję =*
Miłego Dnia xx

27 komentarzy:

  1. Rozdziała jest zajebisty, wcale nie jest krótki, ani nudny, a następny ma być w sobotę ! Co do tej gry to Mel oddaje fanta :D Lou to świnia, no jak on mógł tak do niej?!
    Ten rozdział o Alex mocno mnie wzruszył, był genialny :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział zajefajny czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozdział jest świetny ;) Bardzo mi się podoba. Louis chyba troszeczkę przegiął... Zranił Meloddie.. Nawet nie wiesz jak ja kocham te ich kłótnie XD
    Czekam na NN
    Zapraszam do mnie;
    http://and-little-things-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. Kocham,kocham i jeszcze raz kocham!!! Czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  5. o jaa śiwteny prawda troche krótki ale ciesze sie ze następny będzie w Sobote albo niedziele jestem ciekawa czy Lou przeprosi Mell czekam na kolejny xx

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham, kocham i jeszcze raz KOCHAM Twoje opowiadanie ! < 3 Czekam na dalsze części . :D
    // Zapraszam również na mojego bloga : back-for.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Rozdział jest zarąbisty i nie mów, że nie.... Tak mi żal Alex, ale też nie wiem czemu, ale też Lou.... Z jakiej racji ? I don´t know... Rozdział bisty . A tak wogóle to gdzie byas na wycieczce ? Jak w w Warszawie to przyjerzdżaj bo mi sie nudzi bo jestem chora... Na W-F sie nacierliśmy ja byłam cała mokra więc zdjełam czpke a taki Max mi na głowe śnieg :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tam w 2 zdaniu to bedzie zamiast Alex Mell bo myslałam o Alexis i tak wyszło XD

      Usuń
    2. Rozdział jest super i wgl...żal mi się zrobiło Mel =( mam nadzieje że w następnym rozdziale będzie coś miedzy nimi,no nie wiem coś....więcej
      Co ty na to ?
      A tak na marginesie to......
      Nie Kuczkosia, nie masz prawa się rozchorować masz mi jutro przyjść do szkoły
      Jak nie przyjdziesz to z kim będę włóczyła się na przerwach i przypatrywała się Awowemu, mmm....?
      Z kim i w kim bede sie wypłakiwała jak nie w tobie do Patrycji przecież
      No z kimmmmm.......???

      Usuń
    3. No postaram się przyjść... Ale nwm i pacz weszłam na kompa mama pozwoliła ale na 10 min tylko :(

      Usuń
  8. świetne, kocham twoje opowiadanie ♥♥♥ ~Jula

    OdpowiedzUsuń
  9. biedna Mell ;c Lou jaki wredny! mam nadzieję, że ją przeprosi i ona mu wybaczy, już nie mogę się doczekać weekendu na nowy rozdział *_____*

    zapraszam kiedyś do mnie .xx
    http://they-don-t-know-about-us.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. świetny rozdział, czekam na następny. Nie wiem jak ty to robisz dziewczyno, ale ja nie moge wytrzymać bez twojego opowiadania

    OdpowiedzUsuń
  11. kurde, jak on jej mógł coś takiego powiedzieć, zwykły dupek.
    ale rozdział świetny. :) xoxo

    OdpowiedzUsuń
  12. jejejejeje rozdział zajebisty jak zwykle :* le jak on mógł jej coś takiego powiedzieć :0 a wgl to nie mogłabyś dodać w piątek lub czwartek wcale się nie obraże xDD czekam na next :D tylko weź napisz np 3/ 2 razy dłuższy co ? ploseeee to opowiadanie jest takie fascynujące /epickopodobne / jak to o alex :3 czekam na next ^^

    OdpowiedzUsuń
  13. dżizys.:D mega. ^^ ale szkoda Mell..
    Louis jak zwykle boski.<3 zaraziłaś mnie nim.xd
    Mrs.M.

    OdpowiedzUsuń
  14. Z poczatku sie smiałam ,ale ostatnie słowa Lou zaszokowały mnie ...
    czekam na nn

    OdpowiedzUsuń
  15. Co za pacan ( nie obrażając Lou oczywiście) jak on mógł jej tak powiedzieć? Ja bym mu przywaliła w twarz :) Rozdział REWELKA !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super ;> pozdrawiam i zapraszam na mojego bloga :
      http://andalltheselittle-things.blogspot.com/

      Usuń
  16. Foch na Lou. Jak on tak mógł?! ;<

    OdpowiedzUsuń
  17. oooeeoeoeoeoeo
    Dawaj mi tu następnego rozdziała :>
    Kocham ich relacje :3
    Te ich kłótnie <33 oMNOMNOOM
    Lou ją kocha ja to wiem :D

    OdpowiedzUsuń
  18. ~BOSKO!!,ale żal mi troche mel...... louis to sie wykazał-,-
    mam nadzieje ze ją przeprosi

    OdpowiedzUsuń
  19. Oł Mega.
    Szkoda mi Mel. Musiałą ją to zaboleć ;C
    Nosz a juz tam miło było jak gadali ze sobą na dachu ;*
    Ciekawe, ciekawe... o co znowu się pokłócą troszke chyba za daleko posunął sie Lou. No ale Mel te troszkę czasami przesadza.
    Nio i zgadzam się z chłopcami (Liam,Zayn , Harry i Niall) ,że oni coś do siebie czują tylko nie chcą tego wyjawić ;DD
    Ty masz genialny pomysł na to opowiadanie. Ja dotąd to idzie ci rewelacyjnie. To się NADAJE na KSIĄŻKĘ. Jejku masz ogromny talent. Jestem pod zachwytem.Wchodzę tutaj codziennie i sprawdzam czy nie ma nowego rozdziału. Szkoda ,ze tak rzadko dodajesz rozdziały .No ale rozumiem cię: czas. Też mi ucieka. Też prowadzę bloga ( jak wiesz i dziękuję za twój każdy komentarz bardzo mnie motywują twoje komentarze) i wiem ,że nie zawsze jest czas na napisanie czegoś nowego na bloga ;DD No więc życzę ci powodzenia i obyś miała ten upragniony czas na napisanie kolejnego rozdziału.Juz nie mogę się doczekać ;*

    KOCHAM ♥
    http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Och... Popłakałam się, jak Lou jej to powiedział.
    Coś za uczuciowa dzisiaj jestem... :)
    Ale to naprawdę przykre, że ona powierzyła mu swój największy sekret, który skrywała w głębi swego serca, a on palnął takie głupstwo.
    TOMLINSON, ZBIERAJ TĄ SWOJĄ SEKSOWNĄ DUPĘ I JUŻ PRZEPROSIĆ MEL, BO JAK NIE, TO CI AMPUTUJE OBA POŚLADKI!
    Świetny rozdział, czekam na kolejny <3
    now-leave-me-alone.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń