poniedziałek, 26 listopada 2012

Rozdział 4 ''Można Się Przyzwyczaić Do Bólu ''

* 22.30 *

*Perspektywa Mellodie *

- Zostaw to ! - wrzasnęłam na Zayn'a bawiącego się moim stanikiem wygrzebanym przez Hazzę z mojej walizki - Zaraz idziemy do dziewczyn a wy się tu bawicie w ' Wkurwij Mellodie' - Zayn tylko się uśmiechnął i odrzucił mi mają 'zgubę' - chłopcy, mamy jeszcze 15 minut ! - wrzasnęłam a z łazienki wystrzelił Harry z swoją idealnie ułożoną fryzurą.
- No już ! - wrzasnął a ja przewróciłam tylko oczami.
Trzeba było ubierać się pół godziny wcześniej a nie ganiać po korytarzu z moimi majtkami na głowie ! No ludzie ! Ja mam z nimi mieszkać ?! Jestem już przebrana od jakichś 20 minut al Harry w łazience układa włosy od 17 minut ! Usiadłam na łóżku obok Lou i czekałam na chłopców.
- A ty co ? - mruknęłam na Louis'a.
- Nie idę - odparł.
- Nie ma mowy. Idzie cała nasza szóstka - zaprotestowałam.
- Więc pójdziecie w piątkę. Problem ?
- Dobrze, dobrze - warknęłam - Ale później nie przyłaź jakby co.
- Da się zrobić księżniczko - mrugnął a ja przewróciłam oczami.

Cała nasza szóstka piątka. Stoi właśnie przed drzwiami do pokoju nr. 52. Otworzyła nam słodka, niska blondyneczka która od razu rzuciła się na Zayn'a.
- Cześć kotku - uśmiechnęła się promiennie i pocałowała chłopaka w usta.
Dobrze .. byliśmy nieco zażenowani tą sytuacją ale chwilę potem siedzieliśmy już na łóżkach dziewczyn. Jakim cudem one miały telewizor a my nie ?!  I gdzie tu sprawiedliwość ?!
- Ok - zaczęła Dani - Mamy tu już cztery michy popcornu, dwa horrory i zaplanowaną grę w butelkę!
Taa ! I to mi się podoba .. zapowiada się nieźle !

Ja, Harry i Carlii siedliśmy na samej górze dwupiętrowego łóżka, pod nami Liam, Dan i Niall a na podłodze obok łóżka siedziała Perrie - dziewczyna Zayn'a - i sam pan Malik. Włączyliśmy pierwszy horror - ''Szósty zmysł''. Horror miał odpowiadać o psychologu chłopca który ma omamy (widzi zmarłych). Taki tam ale ... może nawet dobry.
Najpierw wszyscy byliśmy zajęci bardziej żarciem popcornu ale po pół godzinnym seansie zaczęło się dziać ;
- Nie właź tam ! - wrzasnął Niall wpychając sobie do ust garść kukurydzy - Nie właź.
Nagle po pokoju rozniósł się głośny warkot a Niall wymamrotał ;
- Mówiłem żebyś nie właził.
Na sam dźwięk piły motorowej, flaków i zgaszonego światła w pokoju miałam gęsią skórkę. Po jeszcze paru mrocznych scenkach nie wytrzymałam i wtuliłam się w ramię Loczka.
- Spokojnie ... to tylko film - szepnął mi we włosy Hazza delikatnie obejmując mnie ramieniem. 
Horror skończył się napisem 'The End ? ''. Kurde ! Ale po co im na końcu ten znak zapytania, co ?! Nie wytrzymuje psychicznie -,-
- Ok - wymamrotał na zakończenie Niall. Wszyscy siedzieliśmy sparaliżowani. Ja wtulana w Hazzę, Perrie oczywiście w Zayn'a i .... Dani i Li ? No, no ;) Ładnie się porobiło. Dobra ... do rzeczy ; byliśmy tak wystraszeni a przed nami jeszcze jeden horror.
 - Dobrze to ... - wymamrotała Perrie oświecając światło - Może teraz butelka ?
Wszyscy pokiwaliśmy głowami a chwilę cała nasza ósemka siedziała na podłodze w okręgu. Carli wygrzebała skądś butelkę po coca-coli i położyła ją w środku koła. Pierwszy kręcił Niall - wypadło na Liam'a. Blondasek spojrzał na Li z miną 'Poker Face' i zaczął zastanawiać się nad chamskim zadaniem dla przyjaciela. Mrugnęłam do Horan'a i wzrokiem wskazałam na Dan siedzącą obok Liam'a. Blondyn uśmiechnął się do mnie i spojrzał karcąco na bruneta.
- Tak więc - zaczął kulturalnie - Drogi panie Payne. Proszę o soooczystego buziaka dla panny Danielle Peazer.
  Liam zrobił się cały czerwony ale na jego twarzy był widoczny cień uśmiechu i zadowolenia - podobnie jak u Dani.
- Dobra ... gra w butelkę to świętość a ja nie mam nic przeciwko - uśmiechnęła się brunetka. Liam naprał rumieńców i powoli zbliżył się do dziewczyny. Chwilę potem chłopak złączył razem ich usta.
Awww *_* Rzygnę.
- Długo jeszcze ? - spytał Zayn po długim czasie. Dan i Li nadal nie chcieli się od siebie odłączyć. W końcu Perrie i ja siłą i śmiechem ich rozerwaliśmy. Liam spojrzał na nas ze złością i głośno chrząknął udając że nic się nie stało.
- Ok, ok - wtrącił Harry - teraz ja.
Jak powiedział tak zrobił - wypadło na Niall'a. Po chwili padło pytanie ;
- Ty i Mell jesteście razem ? - spytał Harry podnosząc brwi do góry.
Ja i Horan spojrzeliśmy na siebie ze zdziwieniem a potem napadła nas nagła i dłuuga głupawka. Wszyscy patrzeli na nas jak na idiotów. Po jakichś 7 minutach przestaliśmy się śmiać a Niall zaczął ;
- Nie, no, dobre to było - zaśmiał się klepiąc Hazzę po ramieniu - Aż się wzruszyłem - wymamrotał ocierając łzy które zaczęły spadać mu z oczu podczas śmiechu.
Trzeci zakręt butelką należał do Dan - wypadło na mnie.
- Jakiego koloru są oczy Louis'a ? - spytała z chamskim uśmiechem.
- Niebieskiego - odparłam bez chwili zastanowienia.
Wszyscy spojrzeli na mnie z miną typu 'WTF'. Kurde -,- No co ? Lou ma niebieskie oczy ... ładne, niebieskie oczy ... eghm ... dobra. A z resztą ...
W moją stronę poleciało siedem szerokich i bezczelnych uśmiechów.
- No co ? - wymamrotałam a wszyscy odpowiedzieli chórem ;
- Nic takiego ...
Przewróciłam tylko oczami.
Następnie pytanie było od Liam'a do Harry'ego ;
- Którą z tu obecnych dziewczyn mógłbyś pocałować ?
- Mellodie - uśmiechnął si w moją stronę a ja przyjacielsko pocałowałam go w policzek i pokosmałam jego loczki. 
Potem padały pytania i zadania jak ; napisz na tt że podkochujesz się w Bieberze, wykrzycz na głos ' jestem bogiem seksu' , przejdź się po pokoju jak modelka - pytanie specjalnie dla Hazzy i takie tam pierdoły. Graliśmy tak śmiejąc się do jakiejś 00.30. Potem byłam już tak zmęczona że nie dawałam sobie ze wszystkim rady. Oczy same mi się kleiły.
- Wiecie ... - wymamrotałam ziewając - ...ja już może pójdę - podniosłam się z podłogi i ruszyłam w stronę drzwi.
- Mell, ale za chwilę puszczami kolejny horror - wyjąkała Dani.
- Nie, pójdę już bo zaraz zasnę w locie - zaśmiałam się i wyszłam z pokoju mówiąc wszystkim słodkie 'Dobranoc'.
Szłam korytarzem aż do pokoju 69. Gdy zaczęłam zbliżać się już do naszego pokoju, do moich uszu dobiegły dźwięki gitary. Na początku myślałam że mi się zdaje ale z każdym dalszym krokiem słyszałam gitarę jeszcze bardziej. Stanęłam przed drzwiami do 69. Dźwięki dochodziły właśnie stąd. Zdziwiło mnie to bo dobrze wiem że z całej naszej szóstki tylko Niall wziął ze sobą gitarę i potrafi grać.
Chwyciłam za klamkę i powoli uchyliłam drzwi. Powoli weszłam do wnętrza pokoju. W oczu rzucił mi się Louis ; siedział na 'naszym' łóżku z gitarą Niall'a w rękach. Nie zauważona przez bruneta - siadłam na podłodze przy drzwiach. Wow ... naprawdę prześlicznie gra ... i śpiewa ? Do moich uszu dotarło ;

'Tell me with your mind, body and spirit
I can make your tears fall down like the showers that are British
Whether we’re together or apart
We can both remove the masks and admit we regret it from the start'  


' If you’re pretending from the start like this,
With a tight grip, then my kiss
Can mend your broken heart
I might miss everything you said to me
And I can lend you broken parts
That might fit like this
And I will give you all my heart
So we can start it all over again' 


( One Direction - Over Again

Dobra ... w tym momencie byłam najzwyczajniej w świecie zachwycona tym wszystkim. Te słowa były tak piękne. Jeszcze nigdy nikt mnie tak nie wzruszył.
Powoli wstałam i zaczęłam malutki krokami podążać w stroną chłopaka. Siadłam obok niego i nadal wsłuchałam się w piękne dźwięki i słowa.
- Sam to napisałeś ? - spytałam prawie szeptem a sparaliżowany Lou upuścił z hukiem gitarę na podłogę. Gwałtownie obrócił się w moją stronę i spytał półgłosem ;
- Długo już tu siedzisz ?
- Wystarczająco długo ... - odparłam bez namysłu.

Nagle w głowie zrodził mi się dość beznadziejny i głupi pomysł. No bo ... też gram ale nie jestem za dobra. No a Niall nie ma mnie czasu poduczyć. Może by tak ... ?
- Nauczyłbyś mnie ? - spytałam a Louis spojrzał na mnie ze zdziwieniem.
- Chcesz ? - spytał z lekkim uśmiechem. W odpowiedzi odpowiedziałam kiwając głową na 'tak'.
Chłopak zsunął się z łóżka na podłogę i poklepał miejsce na podłodze po między swoimi nogami zapraszając mnie tym do siadu. Trochę niepewnie siadłam tam gdzie mi kazał. Przyciągnął mnie do siebie tak że oparłam się plecami o jego ciepły tors. Zatorował mi jakąkolwiek ucieczkę gitarą. Chwycił moje ręce ; jedną położył na gryfie a drugą na strunach.
- Więc, w czym mogę pomóc ? - uśmiechnął się sam do siebie.
- Barówki ? - wyjąkałam
- Nie ma problemu - powiedział układając moje palce na gryfie. Lekko przycisnął swój palec do mojego palca wskazującego tak żeby dźwięk dobrze wydostał się ze strun.
Dobra ... czy mnie postrzeliło ? Podoba mi się to ...
Ja i Lou spędziliśmy tak jeszcze jakąś godzinę. Dziwne, prawda ? Spędziliśmy razem tyle czasu w spokoju ?! Że niby tak bez kłótni ? Chyba mam słaby dzień -,-
W końcu zaczęło mi wychodzić. Wstałam razem z gitarą a potem podałam chłopakowi rękę tak żeby wstał.
- Dzięki - uśmiechnęłam się.
- Nie ma sprawy - wzruszył ramionami - Ale ... nie powiesz Niall'owi że wziąłem jego gitarę ?
- Nie, nie. Spokojnie, nic nie powiem.
Louis delikatnie się uśmiechnął.
- To .. to ja już może ... - wymamrotałam wskazując wzrokiem na łazienkę.
- Emmm...tak, jasne.
Wyjęłam z mojej walizki <Nie chciało mi się rozpakować> t-shirt z napisem 'I ♥ U ' i krótkie spodenki. Przemierzyłam pokój a chwilę potem weszłam do łazienki żeby się odświeżyć ; prysznic, umycie ząbków itp. Ubrałam się, wzięłam grzebień do włosów i otworzyłam drzwi do łazianki. Potem oparłam się o ścianę w łazience i zaczęłam rozczesywać sobie włosy. Nagle do łazienki wszedł Lou. Nie dziwię mu się - była już otwarta. Chłopak był bez koszulki - zauważyłam że dłonią specjalnie zakrywa dolną część swojego brzucha. Zdziwiło mnie to bo ... właściwie po co ? Nudzi mu się ? -,-
Chłopak był coraz bliżej mnie, podchodził krok za krokiem, dumnie jak tygrys. W końcu stanął przed mną i uniósł rękę do góry. Oblał mnie dreszcz.
- Co ... co ty .. - wymamrotałam.
- Koszulkę biorę - odparł bez namysłu.

Idiotka -,- Nie skapnęłam się że centralnie nad moją głową wisiał mały wieszaczek na którym rzeczywiście był powieszony t-shirt Lou.
- Ahm ... no tak - zrobiłam się cała czerwona a chłopak z koszulką w ręce oddalił się ode mnie na krok z dziwnym uśmiechem.
Ale zastanawiało mnie to ; po co on sobie brzuch zasłania ? Coś jest nie tak ? Po prostu to nie dawało mi spokoju. Zamiast dwoma rękami, koszulkę starał się założyć jedną - nie udawało mu się to za bardzo. Podniósł trochę rękę zasłaniającą brzuch żeby sobie pomóc. Niestety ... okrywanie tego czegoś w ogóle mu się nie udało. Między jego palcami zakrywającymi brzuch zalśniło coś czarno szarego. Co jest do cholery ... ?
- Wszystko w porządku ? - spytałam nie odrywając wzroku od jego dłoni która cały czas usiłowała zasłonić część brzucha.
- Ehem - mruknął niepewnie nadal siłując się z założeniem koszulki jedną ręką.
Przewróciłam oczami i dałam pewny krok na przód po czym chwyciłam jego dłoń i siłą zdarłam z brzucha.
- Jezus .. - wyjąkałam zakrywając sobie usta dłonią - Coś ty zrobił ?
Brzuch chłopaka zdobiły czarne szwy wplecione głęboko w jego ciało. Louis spojrzał na mnie z przerażeniem i szybkim ruchem założył koszulkę.
- To nic takiego - mruknął piorunując mnie wzrokiem. Potem tak po prostu odwrócił się i szybko wyszedł z łazianki.
W głowie zaświeciło mi się światełko i miliony pytań ; Skąd, dlaczego, jak ? Stałam tak oparta o ścianę i próbowałam dojść do siebie po lekkim szoku. W końcu wyszłam z łazianki. Zastałam Louis'a leżącego na łóżku z telefonem w dłoniach. Nie chciałam od razu obsypywać go tyloma pytaniami na raz. Tak - chciałam wiedzieć co ten idiota zrobił ale tak naprawdę nie wiedziałam jak go o to zapytać.

~ * ~

Leżałam na łóżku obok Louis'a który cały czas był zajęty wgapianiem się w ekranik telefonu. Chłopcy już dawno przyszli. Cała czwórka już śpi na swoich łóżkach. Ja nadal nie mogę - muszę wiedzieć co zrobił.
Ogarniał mnie mrok. Pogaszone światła - do pokoju wpadało tylko światło gwiazd i księżyca wydobywające się z okna.
Louis odłożył telefon i obrócił się w moją stronę.
- Nie śpisz jeszcze ? - spytał szeptem tak żeby nie obudzić reszty.
Powoli pokiwałam głową na 'nie'. Kolejną kłótnię zastąpiła nam głucha cisza którą przerywały głośne oddechy śpiących chłopców.
W końcu się odważyłam ; pewnie podniosłam rękę i pociągnęłam delikatnie t-shirt chłopaka w górę. Zsunęłam rękę niżej - w okolice szwów. Louis z przerażeniem chwycił moją rękę w nadgarstku.
- Długo już ? - spytałam cicho.
-Jakiś tydzień  - wyjąkał - Ściągną mi to cholerstwo dopiero w piątek. <załóżmy że mamy poniedziałek>
Właśnie do mojego mózgu dotarła ważna i informacja która sparaliżowała mnie od środka ; przecież przez połowę dnia biliśmy się jak dzieci ; siedziałam na nim okrakiem - na brzuchu. Ucząc mnie barówek kazał oprzeć mi się właśnie o swój tors. Przecież przez większość dnia sprawiałam mu ból...
- Mocno boli ? - pytałam dalej.
- Można się przyzwyczaić do bólu - delikatnie się uśmiechnął.
- Mogę wiedzieć jak do tego doszło ?
- Lepiej nie - chrząknął a na jego twarz powrócił chamski uśmiech którego nie widziałam już od jakichś 5,6 godzin.
- Dlaczego ? - odwzajemniłam jego uśmiech i przybliżyłam się do niego.
- Bo księżniczki nie powinny się wtrącać w sprawy dorosłych ludzi.
- Może i jestem młodsza od ciebie ale to nie znaczy że nie możesz mi powiedzieć o co chodzi z tymi szwami - burknęłam kolejny raz podnosząc jego koszulkę do góry.
- Odpuść !  - warknął a ja przyłożyłam palec na usta tak żeby trochę go uspokoić - Dlaczego chcesz wiedzieć ?
- Po prostu chcę ! - wydarłam się a chwilę potem tego żałowała.
- Zależy ci na mnie - bezczelnie się uśmiechnął kładąc dłoń na moje udo.
- Znów chcesz zacząć kłótnię !
- Ciszej bo chłopców obudzisz !
- Sam bądź ciszej i zabieraj tą łapę ! - wrzasnęłam zrzucając z uda dłoń chłopaka.
- Lou ... weźcie trochę ciszej, co ? - wymamrotał nagle Zayn przewracając się na drugi bok - Chcę spać.

- Jak będziemy chcieli ! - warknęłam na Mulata który przykrył sobie twarz poduszką tak żeby nie słyszeć mnie i pana Tomlinson'a.
- Zabieraj się z łóżka na podłogę - warknęłam.
- Chciałabyś księżniczko.
- Żebyś wiedział !
- Więc sama idź !
- Z chęcią ! - krzyknęłam i walnęłam go w ramię po czym wygramoliłam się z łóżka.
-  Stój ... a ty gdzie ?
- Do Niall'a ? - odparłam stając już przy dwupiętrowym łóżku gdzie na dole spał Liam a na górze Niall. Nie miałam jeszcze planu jak w ogóle wdrapię się na górę ale wiem że nie wytrzymam nocy z tym debilem w jednym łóżku ! Po dziesięciominutowym staraniu się wpełźnięcia na górne łóżko i śmiechach Louis'a - wreszcie mi się udało ! Winner !
- Niall ... posuń się ... - wymamrotałam szturchając blondaska tulącego się do poduszki - Niall ...
- Co ty odstawiasz ? - jęknął robiąc mi miejsce i tym samym przecierając zmęczone oczy.
- Śpię z tobą - uśmiechnęłam się a Horan przewrócił oczami.
- Właź - mruknął zamykając oczy.
Znów się uśmiechnęłam i powoli położyłam się obok przyjaciela. Akurat widok miałam na Louis'a który dumny jak lew leżał wyprężony na dwuosobowym łóżku. Pokazałam mu język a on w odpowiedzi wystawił mi środkowy palce.
- Dobranoc księżniczko - bezczelnie się uśmiechnął.
- Wal się, Tomlinson - walnęłam i zamknęłam oczy próbując odpuścić sobie tego palanta.
Długo nie potrafiłam zasnąć. Myślałam o tym całym X-Factor. Nie mogę w to uwierzyć ... Najchętniej zaczęłabym teraz krzyczeć ale pobudziłabym wszystkich. Wiem, że jutro mamy w planach połazić w szóstkę (lub piątkę - zależy od humorków Louis'a) i pozwiedzać kulisy, dom jurorów, wszystkie sale, studio ... wszystko. Już nie mogę się doczekać jutra ...

***

Hej Misiaczki <3
Wiem że rozdziały miały być dodawane w wtorki ale jutro niestety nie wyrobiłabym xD Dlatego dodaję już dzisiaj. I mam dla was niespodziankę ; następny rozdział nie będzie we wtorek tylko już w sobotę ;D Cieszycie się ? xD
Jak tam ? Wiem że rozdział taki trochę nijaki. Nie ma takiego śmiechu do którego być może jesteście już przyzwyczajone xD Może jednak wam się spodobał.
I tradycyjne pytanka ;
1)Jak wam się podoba słodka  zmiana Louis'a ? *_*
2) Co odjebał z tymi szwami ? xD
3) Zdziwiłyście się kolejną, wieczorną kłótnią ? - Raczej nie ... mogłyście się domyśleć że i tak coś zepsuję ;D 
4) ''-Jakiego koloru są oczy Louis'a ? - spytała z chamskim uśmiechem.
- Niebieskiego - odparłam bez chwili zastanowienia. ''
Zdziwione odpowiedzią Mellodie ? ^^
5) Co chłopcy i Mellodie zrobią jutro - na zwiedzaniu 'nowego otoczenia' ?
6) Może w następnym rozdziale zajdzie coś między kimś ? - W tym przypadku mam na myśli Lou i Melli ^^

Byłoby na tyle ^^ 
I jeszcze coś ; 
KOLEJNE 8 NOMINACJI ?! Jak wy to robicie ? 
W sumie mam ich już 12 ! ;D Nie wiem skąd wam się biorą takie pomysły żeby mnie nominować ...?
Wszystkie odpowiedzi na wasze pytania są TU 

No...
Miłego Dnia xx




32 komentarze:

  1. Boski rozdział . Mam nadzieje ,że kolejny bd szyyyybko , ponieważ już nie mogę się doczekać kolejnego

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no oczywiscie ze cos może zjśc między louisem a mel (tylko jezeli jest to w pozytywnym sensie :)

      Usuń
  2. Zajebisty rozdział ;* Mam nadzieję, że na następny długo nie będę czekać :P
    Pozdrawiam ;*
    @sweetytweety3

    OdpowiedzUsuń
  3. Już chciałam poczytać jakieś spamy, a tu pustki!
    Rozdziała zajebisty, ale szwy chyba nie są czarne, tylko białe, ale sie nie wtrącam...
    Kocham twoje opowiadanie i strasznie sie ciesze, ze next w sobote...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Białe ... Czarne ... Oj tam, oj tam xD Ważne że są ^^

      Usuń
    2. Mój kolega miał czarne... o,O

      Usuń
  4. Aww Twoje rozdziały są po prostu cudne!! Po prostu jedno wielkie aww< 3 Nawet nie wiesz jak ja kocham Twoje opowiadanie ;) Jest cudneeee.... Ciekawe jak to się stało Louisowi... Jestem ciekawa co będzie dalej
    Kocham;p
    Pozdrawiam
    http://and-little-things-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. 1)Zmiana Lou zajebista <3
    2)niewiem ale ciakwość mnie zżera ;o
    3) raczej nie rozdział bez kłótni to rozdział stracony ;d
    4)i don't know ;o
    6) jak się pocałują to padnę ;3 Zgon ;x
    już w sobotę next nie mogę się doczekać ;3
    + fajny blog , podoba mi się to jak piszesz ;>

    OdpowiedzUsuń
  6. Super rozdział :D W sobotę ?! No jasne, że że cieszę !!

    1. W końcu !
    2. A skąd JA mam to wiedzieć ??
    3. Tak to było do przewidzenia .
    4. Nie zdziwiła , bo przecież jak się turlała z nim po łóżku to widziała.
    5. Yyyyy... nie wiem , ale na pewno to nie będzie normalne.
    6. Myślę , że tak :)

    Również życzę Miłego Dnia xx :)

    OdpowiedzUsuń
  7. O jaaaaak! Już myślałam że Lou jest fajby a tu taki zawód -.-" ciekawe co zrobił? Nie, nic mnie nie zdziwiło, za to rozśmieszył mnie ten fragment Horan+horror oraz ta reakcja na pytanie czy on i Mel są razem <3

    OdpowiedzUsuń
  8. cudowny !!! ja już chcę sobotę !!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nosz kurde to jest ZAJEBISTE.!
    Matko. Przeczytałam wszystkie rozdziały i nie mogę uwierzyć- ty naprawdę masz TALENT ! Kurczę proponuję,żebyś napisała książkę(jak nie teraz to może kiedyś)ja na 100% kupię ! No i proszę o autograf^^
    Hehe. Ach i jak ja mam wytrzymać do soboty , no jak?
    Ach. Ogólnie tak romantycznie było jak śpiewał tą piosenkę i wgl jak uczył ją grać.Już myślałam,że się pocałują a tu znów kłótnia.
    A co do pytań to :
    1)NA to czekałam.
    2)Hmm Pociął się chipsem (taki żarcik)^^
    3)Ej no bez kłótni nie ma emocji.
    4)I tu po raz kolejny nie. ;DD
    5)Hmm nie mam pojęcia, Zgubią się, spóźnią albo coś zepsują? ;DD
    6)Byłoby zajebiście !;DD ♥


    No więc to tyle pozdrawiam : I już nie mogę się doczekać soboty ;**

    KOCHAM♥

    http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. 1. Super zmiana
    2. Przepuklina?????? nwm ?
    3. Kłótnie są takie słodkie, bo oni kłócą się jak stare małżeństwo :)
    4. Nie miała czas się w nie wpatrywać :3
    5. Rozpierdolą wszystko =]
    6. no mam nadzieje że coś zajdzie xd

    OdpowiedzUsuń
  11. 1)Trzy razy tak , przechodzisz ! ;D
    2)Tutaj nie mam pojęcia.
    3)Nic nie zepsułaś, te kłótnie są najlepsze .^^
    4)Oj, zakochała się księżniczka . ;)
    5)Odpierniczą coś . ;)
    6)4 zielone gwiazdki . ;)
    ( tak serio to mogłabyś dodawać codziennie, bo już nie mogę się doczekać ;p )

    OdpowiedzUsuń
  12. OMFG ! Bossko biedny mój mąż.. :D
    1) Aww Yeach dziś miałam przesłuchania i miałam takiego stresa że nie nie wiem, a oni przed tyloma ludźmi nie wiem co bym zrobiła XD A zmiana na lepsze, ale no weż nie bądź taka i zdradź co mu się stało... :)
    2)No nie wiem, ale widać, że czują do sb miętę *__*
    3) Troszeczkę.. :D
    4)No raczej !!! Ja siedziałam w piątek z 2 kolegami w autobusie... Jak chcesz wiedzieć co było w piątek to mów...
    5) Nie wiem ale na pewno jakieś odpały będą XD
    6) Nomm *_______*

    I jak nie długo dyskoteka Andrzejkowa i kolejne odpały :D XD

    OdpowiedzUsuń
  13. 1)Boskie :*
    2) Zależy co ty odwalisz xD
    3) Nie. Ale juz myślałam, że bedzie dobrze :D
    4) Nie....
    5)hm....zapewne coś im odwali pod deklem...a może któreś z bohaterów znajdzie się na straży miejskiej (żeby nie na policji)
    6) TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAK!!!:*

    OdpowiedzUsuń
  14. Kocham to opowiadanie, już nie mogę się doczekać następnego rozdziału ~Jula :D

    OdpowiedzUsuń
  15. no zdziwiłam sie że rozdział dziś ale dobrze dobrze <3 piękne było to granie na gitarze a potem ejszcze nauka mmmm jestem ciekawa następnego xx

    OdpowiedzUsuń
  16. Ledwo zaczęłam czyatć a tu już Hazza latający po korytarzu w majtkach na głowie- sikałam ze śmiechu :D Potem akcja podczas oglądania horroru i wtulenie się w Hazzę. W tym momencie totalnie się rozpłynęłam *--* Potem jeszcze gra w butelkę, Lou grający na gitarze- Oooooooooooo kocham!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ogółem cud, miód i orzeszki :) Trzymaj tak dalej!
    1. Ciekawie, ciekawie.. :P
    2.Hm.. ynajc nasyego Lou to nie bzo NIC normalnego :P
    3. Było zbyt pięknie :P
    4. Możę troszeczkę, ale od początku widać, że... no wiesz :P
    5. Pojęcia nie mam, ale wiem że będzie zarąbiście :)
    6. Ja tam jestem Hazusiem, ale coś tam z Lou... no brzmi kusząco :P
    Pisz szybciutko :***
    Domii Styles

    OdpowiedzUsuń
  17. Super rozdział ! Co one odjebał z tymi szwami? Nie wiem XD

    OdpowiedzUsuń
  18. jeju *___* jak ty to robisz, że za każdym razem nie mogę się oderwać? cieszę się, że rozdziały są dłuższe, ale szkoda, że tak rzadko :c cóż coś za coś :p
    BOSKI ROZDZIAŁ <3 czekam na następny rozdział :3

    OdpowiedzUsuń
  19. Ej no nie bądź taka dajesz szybciej ;* Jest świetny :D Nie tylko rozdział ale i blog... kocham *___*

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten rozdział jest super. Nie moge się doczekać dalszych, jestes genialna i masz wielki talent. Czekam na następne rozdziały

    OdpowiedzUsuń
  21. aaaaa ale zajebisty rozdział!!!!!!Czekam na następny w sobote!!!!!!!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  22. mowilam Ci juz , ze kocham twoje opowiadanie? :)
    rozdzial cudowny i w pewnym momencie taki sloodki ^^

    OdpowiedzUsuń
  23. Ja to cię zwyczajnie kocham!!!! Za twoje pomysły, historie i lekkie walniecie :-*. Rozdział wspaniały: szwy... Biedny ciekawe czemu:-) rozumiem ze sie dowiemy niedługo :-) czy misie podobała zmiana strasznie ale jak sie kłócą tez jest śmiesznie w ich wykonaniu :-D Taaak tych paczadelek nie da sie nie pamiętać :-) więc rozumiem Mel :-) jestem ciekawa co sie bedzie dalej działo :-). A to ze rozdział jest juz w sobotę to sie cieszę jakby gwiazdka miała juz wtedy być :-) (chociaż i tak bedzie niedługo ;-D i sie jaram tez) :-D dla mnie to ze rozdziały są tylko we wtorki to katorga. No ale chociaż są dluugasne ;-D <3

    OdpowiedzUsuń
  24. NERWY MI PSUJESZ!!!!Przez ciebie kiedy zobaczyłam że to koniec tej częśći dostałam ZAWAŁU!!!!
    Mordujesz ludzi!!!ale i tak CIĘ KOCHAM!!!!!!!!!CZEKAM NA NASTĘPNĄ CZĘŚĆ MISIACZKU XDDD

    OdpowiedzUsuń
  25. Nominacja do Liebster Awards .
    http://imagine-kamy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń