piątek, 8 lutego 2013

Rozdział 20 '' Czy Można Połączyć Zwariowaną Przyjaźń Z Wspaniałą Miłością ? ''

* Harry * Parę Minut Później *

Po całkowitym wysuszeniu i przebraniu się, nasza rozwaliła się na swoich łóżkach i zaczęła wgapiać się w Mellodie i Louis'a. Oni - tak jak gdyby nigdy nic - siedzieli sobie spokojnie na swoim łóżeczku i szeroko się do nas szczerzyli.
- No, dalej - mruknął Liam - zaskoczcie nas tą waszą zacną historią.
Ehe ... po piętnastu minutach dowiedziałem się całkiem sporo. Wierzę w pobicie, w to, że Louis uciekł, to że Mellodie go znalazła i wrócili do domu. Nie wierzę jednak w to, że zanim weszliśmy do pokoju, oni spokojnie sobie siedzieli. Nie ma mowy.
 Chłopcy oczywiście dali się nabrać. Zadawali też jakieś pytania, na które nasza Mellis Wisthson szybko i sprawie wymyślała kolejne kłamstewka. Ej, a zauważyliście jak fajnie to brzmi ? - Mellis Wisthson. Tak, to ja wymyśliłem, wtedy kiedy już nie mogłem wytrzymać i zacząłem gapić się na nich z nudów, w czasie kiedy oni wkręcali Zayn'a, Liam'a i Niall'a. Idioci ... Wszędzie Idioci -,-
W końcu zeskoczyłem z łóżka i spojrzałem na Tomlinson'a.
- Lou, mogę cię na chwilę prosić ? - wyszczerzyłem się.
Chłopak spojrzał na mnie niepewnie, a potem wstał z łóżka. Od razu chwyciłem go za ramię i siłą pociągnąłem w stronę łazienki. Zamknąłem za nami drzwi, a potem skrzyżowałem ręce na klatce piersiowej i spojrzałem na nieco zdezorientowanego bruneta.
- Kręcisz - syknąłem wbijając palec w jego mostek - Oboje kręcicie.
- Eh, dzieciaku - westchnął i poklepał mnie po włosach.
Bez zastanowienia przykułem go do ściany i znów zacząłem ;
- Nie róbcie ze mnie idioty, bo nim nie jestem. Dobrze, wiem, że oboje robicie nas w konia. Nie wierzę, w to, że nic do siebie nie czujecie, więc weź się chłopie kogo chcesz wkręcić. Nie wmawiał mi, że Mellis Wisthson nie istnieje - jęknąłem.
- Hazz, proszę cię - zaśmiał się - Mellis Wisthson ?
- No wiesz o co chodzi ! - wrzasnąłem cicho - Louis Tomlinson i Mellodie Wisth ... i razem to jest ... - zacząłem tłumaczyć, ale i tak skapnąłem się, że to bez sensu.
- Wiem co to jest.  - syknął - Kiedy to wymyśliłeś ? - zaśmiał się.
- Nie ważne. Ważne jest to, że ... nie mam pojęcia co przedtem w pokoju ? Może szybki numerek, co ? - poruszyłem brwiami.
- Ogarnij się człowieku. Nie je-ste-śmy razem, rozumiesz ? - prychnął.
Odepchnął mnie na bok i szybkim krokiem wyszedł z łazienki.

* Louis* 

Ehe ... ładnie. Nie chcę, żeby chłopcy dowiedzieli się o tym wszystkim. Ale Harry jest najwidoczniej dużo mądrzejszy. Fajnie będzie go tak trochę potrzymać w niepewności, co ?
Wyszedłem z łazienki i stanąłem jak wryta.
- No co ? - sapnąłem patrząc na Niall'a, Zayn'a i Lisia, którzy gapili się na mnie jakoś ... dziwnie przerażająco.
- Co wy tam tak ... eghm ... - wyjęczał Li.
Ta...fajnie musiała wyglądać scenka, w której Harry ciągnie mnie za sobą do łazienki -,- Co do tego młodego psychola - stanął obok mnie, a potem zarzucił mi rękę na ramię.
- Obciągaliśmy sobie. Nie można ? - wyszczerzył się i klapnął mnie w tyłek. Młody zaczął się śmiać, a ja na głos krztusić. Jezus ... z kim ja się zadaje ?! Potem tylko zauważyłem jak Harry rzuca Mellodie przenikliwe spojrzenie i rusza znacząco brwiami. On naprawdę jest niewyżytym seksualnie psycholem.

* Godzinę Później* 

Pogoda była cudna. Cały czas lało, ale my i tak mieliśmy już plany na wieczór. Zmieszaliśmy razem trzy pomysły ; pomysł Niall'a, Perrie i Harry'ego. 
- Pomysł Niall'a - zamówienie pizzy ... tak naprawdę to pięciu pizz. 
- Pomysł Perrie -Gra w karty ... konkretnie w zwykłą wojną.
- Pomysł Harry'ego - Rozbieranie -,- 
Połączyliśmy to wszystko w  ''Wojnę Na Rozbieranie'' i żarcie pizzy. ! To jest coooś. !
Polega to na tym ; Gramy w wojnę. Ktoś kto przegrywa - bierze wszystkie karty, a przy okazji daje ''fanta'' a postaci czegoś co ma na sobie ^^
Cała nasza dziewiątka (troszkę się nas nazbierało - Ja, Mellodie, Zayn, Niall, Harry, Liam, Perrie, Danielle i Carli ) - rozsiadła się na podłodze u nas w pokoju. W czasie, kiedy Niall zaczął pożerać kawałek pizzy, Liam zaczął tasować, a potem rozdawać karty.
Po spojrzeniu w karty, przybrałem minę ''Poker Face''. Wszyscy spojrzeliśmy po sobie z bezczelnymi uśmiechami. Każdy z nas wyciągnął kartę i położył na środek. Zaczęliśmy lustrować wszystkie karty z zdenerwowaniem i szyderczymi uśmiechami. W końcu wszystkie pary oczu zwróciły się na Danielle. Dziewczyna zbladła, a chwilę potem nie miała już na sobie jeansowych rurek. Liam od razu rzucił mi, Zayn'owi, Niall'owi i Hazzie spojrzenie znaczące ''Tylko Spróbuj Na Nią Spojrzeć''. Nie, no. Od razu pomyślał, że zgwałcimy ją wzrokiem.
 Ale ... zabawa dopiero się rozkręcała.
Po dwudziestu minutach Dani i Zayn byli już w samej bieliźnie, Carlii, Pezz i Mells bez spodni, a ja, Niall i Liam bez koszulek. Został nam tylko Harry. Głupi zawsze ma szczęście -,- Naprawdę podoba mi się ta gra ^^ Dziwne było to, że nie odzywaliśmy się do siebie ani słowem. Rzucaliśmy sobie tylko dziwne spojrzenia. W końcu nadeszła kolej na Hazzę. Wszystkie dziewczyny czekały już tylko na to, żeby Hazz zrzucił z siebie koszulkę. A skubany zaczął od skarpetek -,- Myślałem, że zacznę śmiać się na głos gdy zobaczyłem rozczarowanie na twarzach dziewczyn, a do tego triumfalny uśmiechem Styles'a.
W końcu przestało padać, a w pokoju zrobiło się duszno.
- Gorąco tu, prawda ? - sapnąłem. Akurat z tym pytaniem natrafiłem na moment, w którym Harry zdejmował koszulkę.
- Przepraszam. Mogę wyjść jeśli chcesz - powiedział z poważną miną, a potem uniósł do góry jedną brew. Wszyscy zaśmiali się pod nosem, a ja zdążyłem jeszcze usłyszeć jak Zayn szepcze do Perrie ;
- Nie dziw się. Obciągali sobie.
Po tych słowach Edwads zasłoniła sobie usta dłonią i zachichotała.
- Tu się jebnij, Malik - warknąłem i klepnąłem się w czoło. Mulat przewrócił oczami i wystawił język w moją stronę, na co ja rzuciłem go poduszką w twarz. Fajnie ... znów się zaczęło. Walka na poduchy. ! Skakaliśmy po łóżku jak wariaci i waliliśmy poduszkami gdzie popadnie. Już po pięciu minutach cały pokój tonął w pierzu i piórkach. Skakaliśmy po łóżkach w samej bieliźnie. Eh .. jak dzieci.
W końcu wszyscy się ubraliśmy i padliśmy na łóżka. Następną godzinę spędziliśmy śmiejąc się i jedząc pizzę. I tak nie zostało nam dużo ... minusy życia z Niall'em Horan'em -,-

*Mellodie*

Czas leciał nieubłaganie. Była już druga nad ranem. 
Ja i Lou zostaliśmy w pokoju tak jakby sami. Może powtórzę ; Tak Jakby Sami, bo towarzyszyli nam Zayn i Perrie, którzy i tak nie zwracali na nas uwagi. Fajnie patrzy się na pijaną parę całującą się na łóżku centralnie przed wami, nie ? -,- Praktycznie to wszyscy byli pijani. Oprócz mnie, Louis'a, Dani i Li. Ostatnia dwójka wstawi się dopiero w pokoju dziewczyn gdzie są już od dawna. Hazz już od jakieś godziny leży nawalony u siebie na łóżku ... to jego wina z tą całą ''popitką'' to pizzy. ! Carlii i Niall też gdzieś razem wyszli. Nie żeby coś, ale ostatnio zauważyłam, że już od dłuższego czasu nieźle się dogadują. Nie czuć między nimi nic, ale zawsze coś. Ja i Lou leżeliśmy w ciszy na naszym łóżku. Dziwnie tak ... Odkąd wyznaliśmy sobie tą całą miłość nie mamy ze sobą wspólnych tematów. Tak jakbyśmy się siebie wstydzili. Całkowicie zepsuliśmy wszystko co było do zepsucia. A teraz co ? Jesteśmy razem czy nie ? W końcu wyznanie miłości i pocałunek to dużo, prawda ? Może troszkę za dużo ... i za szybko.
Przekręciłam głowę w stronę chłopaka. Tępo wpatrywał się w sufit, ale potem powoli przekręcił głowę w moją stronę. Nie mogłam przyzwyczaić się do tego jak teraz wygląda. Po co mieszał się w tą całą awanturę z Will'em ? Naprawdę ... wyglądał .... Ah. Przez chwilę wpatrywaliśmy się w siebie bez jakiegokolwiek uśmiechu. W końcu prawy kącik ust chłopaka podniósł się ku górze, a jego nos lekko się zmarszczył. Mimowolnie lekko się uśmiechnęłam i bez zastanowienia przybliżyłam się do niego i wtuliłam w jego ciało.
Po głowie chodziło mi tylko jedno pytanie : '' Czy można połączyć zwariowaną przyjaźń z wspaniałą miłością ? ''  Raczej nie, prawda ? Albo jedno, albo drugie ? Nie da się tego połączyć. W naszym wzpadku... wolałabym to połączyć. Gdybym chciała być tylko jego przyjaciółką - bezustannie chciałabym mieć go przy sobie, całować i przytulać. Jednak gdybym była z nim - brakowałoby mi jego zwariowanych pomysłów, śmiechu i bezsensownych kłótni oraz ripost. Byłoby wspaniale gdyby jakimś cudem dało się połączyć naszą przyjaźń z tym ogromnym uczuciem.
- Louis ? - lekko podniosłam głowę, tak, żeby móc patrzeń w jego oczy. Niestety troszkę się rozczarowałam. Brunet smacznie spał. Musiał być zmęczony tą całą rozbieranką i wariacjami. Dobra. Trudno. Trzeba będzie porozmawiać z nim jutro. Ummm...tylko co ja mu powiem ? ; ''Lou, czy jest szansa, żebyśmy byli razem szczęśliwi ? ''. Nie będę szczęśliwa bez jego przyjaźni ... ani bez miłości. Nie da się zrobić kompletnie nic, żeby to połączyć ? Na pewno ?
Zanim się zorientowałam, znów wtuliłam się w jego ciało i zaczęłam odpływać ze zmęczenia.

* Na Drugi Dzień * 09.15* 

 Leniwie otworzyłam oczy, a potem szybko zamrugałam próbując ''odnaleźć'' się w otoczeniu. Chciałam wstać, ale uniemożliwiła mi to czyjaś ręka leżąca spokojnie na mojej tali. Stawiam na to, że musi być to Louis. Chłopak był mocno wtulony w moje plecy, a jego oddech powoli chłodził moje włosy. Opadłam z powrotem na poduszkę i rozejrzałam się po pokoju. Byliśmy sami. Ci idioci znów ... zaraz. Na poduszce obok mnie leżała biała karteczka. Wzięłam ją do ręki, przetarłam oczy i zaczęłam czytać ;

''Ja i chłopcy jesteśmy już na próbie. Nie chcieliśmy was budzić, bo wyglądaliście wprost uroczo.
Plan dnia dla was ; Spiąć tyłki, przebrać się, pomaszerować na stołówkę, a potem na próbę. Mamy dziś dużo roboty, bo występ za cztery dni. 

Harry xx ''

 Przewróciłam oczami, zgniotłam karteczkę i zrzuciłam ją z łóżka. Powoli obróciłam się na drugą i spojrzałam na chłopaka. Na sam jego widok lekko wzdrygnęłam. Coś czuję, że szybko nie przyzwyczaję się do jego sinej i zmasakrowanej twarzy. Ale i tak się przystojny. Powoli wtuliłam się w jego ciało i przymknęłam oczy.  Trzeba go będzie teraz jakoś obudzić ... A wygląda tak słodko gdy śpi..
- Louis, wstawaj - wymamrotałam ziewając - Idziemy na próbę. 
Chłopak mlasknął, poprawił się na łóżku i znów objął mnie ręką w pasie. Wyglądało na to, że nie obudzi się tak szybko. 
- Wstawaj - jęknęłam. 
Dobra ... to jest głupie. Mówię mu, żeby wstawał, a w tym czasie ja sama leżę sobie wtulona w niego i ziewam co parę sekund. Głęboko westchnęłam. Dobra, trzeba będzie dojść do siebie i się ogarnąć. Wygramoliłam się w jego objęć i siadłam na łóżku po turecku. Znów ziewnęłam i przeczesałam sobie włosy ręką. Czas się ogarnąć, Mellodie ... 
Wylazłam z łóżka. Szybko wzięłam z torby parę rzeczy i poszłam do łazienki. Zajęcie się sobą zabrało mi jakieś piętnaście minut.
 Wyszłam z łazienki i aż chciało mi się przybić Facepalm'a. Lou nadal leżał zakopany w kołdrze po sam nos. Szkoda mi go budzić, ale .... trudno, muszę. 
- Wstawaj Tomlinson - powiedziałam podchodząc bliżej łóżka. Chłopak zamrugał oczami, a potem podciągnął sobie kołdrę na głowę. 
- Jeszcze trochę - wyjąkał, a ja się zaśmiałam.
- Nie ma mowy. Wyłaź - rozkazałam i siłą ściągnęłam kołdrę z chłopaka. Oburzony brunet siadł na łóżku po turecku i rzucił mi spojrzenie typu ''Foch''. 
- Za co mnie tak nienawidzisz, co ? - zaśmiał się przecierając oczy. Przewróciłam oczami i wskazałam palcem na łazienkę. 
- Za to, że mógłbyś się szybciej wywlec z łóżka - mruknęłam obrażona. 
- Bo po prostu nie lubię takiego typu budzenia - powiedział krzyżując ręce na klatce piersiowej.
- Tak ? A jakie lubisz ? - zaśmiałam się. 
- Chodź, pokaże ci - zaśmiał się i przyciągnął mnie do siebie za rękę. Wtopił palce w moje włosy, a potem dał mi słodkiego buziaka w usta. Naprawdę ... takie pobudki ... Też mi się podobają ^^ 
- Umyj zęby - zaśmiałam się odrywając się od bruneta, którego mina była teraz nie do opisania. 
- Osz ty ... - warknął. Znów przyciągnął mnie do siebie, a potem leżałam już na łóżku, a on na mnie. 

*Jakiś Czas Później * 

Ja i Lou wyrobiliśmy się w jakieś pół godzinki. Trochę zajęło nam łaskotanie się, wojna na poduszki, głupawka, czas na całowanie się i kolejne łaskotki. Wiecie ... może nawet nie będzie z nami tak źle. Na razie nie widzę jakichś głupich przeszkód, przed które nie moglibyśmy być razem. Może będzie jeszcze lepiej. 
Teraz skierowaliśmy się w stronę metalowych drzwi, w których odbywała się już próba One Direction. Szliśmy cały czas się śmiejąc z rzeczy, których i tak nie rozumieliśmy i trzymając się za ręce. 

*

'Kiss You' szła nam świetnie. Bawiliśmy się śpiewając. Cała nasza szósta była wniebowzięta próbą. Moglibyśmy tak śpiewać cały czas. Kochaliśmy swoje towarzystwo i siebie nawzajem. Nie wiem co byłoby, jeśli Niall nie namówiłby mnie na X-Factor. Pewnie siedziałabym teraz w domu z moimi  ''rodzicami' (których i tak traktuję jak rodzonych) i tęskniłabym za moim blondaskiem.
Cieszę się, że chłopcy wszystko zrozumieli ; to, że nie było mnie przy nich cały miesiąc, to jak zachowywał się Louis, to, że oboje uciekliśmy, a teraz jeszcze to jak wygląda Lou.
 A tym czasem na próbie ; Ahh, żyć nie umierać. ! Simon tylko uśmiechał się pod nosem widząc jak bardzo cieszymy się swoim towarzystwem, śpiewamy, bo kochamy i tańczymy oraz wygłupiamy się dla zabawy. I tym razem całą szóstką. Nie brakowało nam nikogo - Niall Horan, Harry Styles, Liam Payne, Zayn Malik, Louis Tomlinson i ja - Mellodie Wisth - Całe One Direction - zabawa, przyjaźń, miłość i pasja.

***

Yeah . ! Mamy następny . ! ;D Nie wiem jak wy, ale ja zbytnio się nim nie jaram. Taki jakiś ... -,- Coś ostatnio z wprawy wychodzę ; P
Dobra ... więc ostatnio mam taką dziwną blokadę z weną. Nie mam w ogóle pomysłów na dalsze rozdziały i dlatego mam do was bardzo ważne pytanie : Chcecie, żebym kontynuowała to opowiadanie czy raczej nie ?
Dziś nie będę zadawała wam głupich pytań : Po prostu napiszcie czy rozdział wam się podobał ^^

Chciałabym jeszcze przedstawić wam takim... Umm ... Zwiastun NOWEGO BLOGA. Moje wszystkie opowiadania były do tej pory taką romantyczną komedią. Teraz będzie to coś w stylu dramatu i AU - Alternatywna rzeczywistość ( One Direction nie istnieje) ;3 

.My Personal Angel.
Ona - Zwykła Dziewczyna. Można Powiedzieć, Że Szara Myszka. Na Jej Twarzy Zawsze Widnieje Uśmiech. Ale Czy Prawdziwy ? Oczywiście, Że ... Nie. Tak, Ona Nie Jest Szczęśliwa. Spytacie Dlaczego ? - Rodzina. Oto Właśnie Chodzi. Jej Taka Jest Alkoholikiem.
 Dlaczego ? Nie Ma Tej Wymarzonej Osoby - Matki Swojej Córki. Znów Zasuwa Się To Samo Pytanie - Dlaczego ? Może Chodzi O To, Że Ona Była ''Wpadką'', A Jej Rodzicielka Nie Chciała Zostać Młodą Matką I Oddała Nowo Narodzoną Córeczkę Pod Opiekę Swojego Chłopaka - Ojca. Tak. Właśnie Tak To Się Potoczyło. Możecie Wyobrazić Sobie To, Że Jej Ojciec Pił I Nie Zwracać Uwagi Na Córkę ? Wiecie, Że Ona Nie Jest Już Taka Malutka ? - Ma Swoje Osiemnaście Lat. Przez Całe Życie Męczyła Się Ze Sztucznym Uśmiechem U Boku Ojca, Który Zmieniał Swoje ''Koleżanki'' Jak Skarpetki. Ba ! Nastały Gorsze Czasy ! Ona Musiała Wyjechać Razem Z Ojcem Do Londynu, Gdzie Jej Tatuś Znalazł Sobie Kolejną Kobietę. Czeka Ją Nowa Szkoła, Nowa ''Mama'' Oraz Jeszcze Więcej Upokorzeń, Bólu I Rozczarować.
On - Kapitan Szkolnej Drużyny Piłkarskiej. Cham, Podrywacz, Dupek - Tak Opisuje Go Człowiek, Który Miał Okazję Go Poznać. Czy Naprawdę Taki Jest ? Może. Szkolna Popularność, Fałszywi Przyjaciele, Puste Dziewczyny, Imprezy I Ćpanie Całkowicie Zakręciło Mu W Głowie. Może I Kiedyś Był Wesoły, Miły I Przyjacielski. 
Ale Co Mu Z Tych Cech, Jeśli Teraz Jest Kimś, Za Kim Szaleją Dziewczyny I Kibice Szkolnej Drożyny. Po Co Być Sobą ? Lepiej Udawać, Prawda ? Nie Opuściła Go Jedynie Pasja Do Malarstwa I Piłki Nożnej. Grać Nauczył Go Ojciec. A Gdzie On Jest ? Czyżby Zostawił Swojego Jedynego Syna? - Oczywiście. Mamy Jeszcze Kogoś - Pięciomiesięczną Ellie. Kto To ? Czyżby Jego Siostra ? Nie ? Więc, Kto ? - Jego Córka. Tak, Jest Osiemnastoletnim Ojcem, Który Nie Planował Swojego Małego ''Szczęścia''. Wręcz Przeciwnie - Nienawidzi Jej, Nie Radzi Sobie. A Gdzie Matka ? - Oddała Małą W Jego Ręce, Mówiąc Jedynie : '' Zrobiłeś, To Weź''. Przypomina Wam To Losy Pewnej Dziewczyny ?

Może Coś Pójdzie Nie Tak ? Może Wszystko Popsuje Się Jeszcze Bardziej ? Horror ? Gorzej ?
A Co Jeśli Ta Dwójka Wejdzie Sobie W Drogę ?
Ona - Dziewczyna Ze Sztucznym Uśmiechem, Potrzebująca Troski, Miłości I Kogoś, Kto Po Prostu Będzie Przy Niej - I On - Młody Ojciec, Popularny  I Otoczony Fałszywymi Ludźmi, Pozbawiony Uczuć I Szacunku Do Siebie.
Przez Jeden Jedyny Błąd  Spowodowany Przez Jego Pomyłkę , Ona Zmieni Się W Stosunku Do Siebie ... I Niego ?
Dlaczego ?
Co Jeśli Ona ... ?
Co Jeśli On ?
Co Jeśli Oni ... ?
Co Jeśli Jednak ... ?
Może Przeciwieństwa Się Przeciągną I Połączą, Stwarzając Coś, Przez Co Będzie Jeszcze Więcej Łez ? Więcej ... Uśmiechu ? Prawdziwego Uśmiechu ...

TUTAJ macie do niego zwiastun, który wykonała dla mnie Realistka1D 

No, taki zwiastunik ;P Nie mam bladego pojęcia czy w ogóle to coś wam się spodoba ... ale i tak będzie zupełnie inne od tego o Alex i obecnego opowiadania ^^ Może jednak przypadnie wam do gustu ... ;P Zapraszam ;*

Miłego Dnia xx

30 komentarzy:

  1. Świetny :) Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. pisz dalej!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Naprawdę świetny! :) Może jak chcesz to sobie odpuść tego bloga, skoro już nie masz weny? Nie ma sensu, żebyś się z tym męczyła. Skoro założyłaś nowy i masz jeszcze parę innych. Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  4. Dokończ tyle ile masz napisanych rozdziałów zrób fajne zakończenie i pisz na innych blogach <3
    + Uwielbiam twój blog "Just Gonna Stand There And Watch Me Burn"
    ++ Awww nie mogę się już doczekać 1 rozdziału nowego blogu *.*

    OdpowiedzUsuń
  5. Kiedy ty to zaczniesz pisać?! To opowiadanie....... możesz jakoś zakończyć, jeśli nie masz pomysłów, a ja już chce następne! Pisz to!
    Pozdro Is.Izkaxxx

    OdpowiedzUsuń
  6. Rozdział jest genialny, świetny i jeszcze wiele pozytywnych określeń. Błagam cię nie kończ tego opowiadania, jest świetne.

    OdpowiedzUsuń
  7. rozdział świetny, jak zawsze zresztą :)
    a ten nowy blog zapowiada się świetnie, tak patrze sobie na te zdjęcia, zwiastun czytam chyba po raz 3 i ci powiem, że... zjarałam się :D coś wspaniałego :)

    OdpowiedzUsuń
  8. huhuhuhuhu więcej romantyzmu *.*

    OdpowiedzUsuń
  9. zajebibsty rozdział serio pisz dalej i chętnie przeczytałabym jeden rozdział o miłości Lou i Mell zajebisty czekam na kolejny i zapraszam do siebie
    wegonnasticktogether1d.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Nominowałam cię do The Versatile Blogger...Więcej informacji u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
  11. no zajebistszy nie mógł być :3 ogółem na 1696969% będę cztała to 'nowe' opowiadanie a tego nawet nie waż się kończyć !(proszę...?)(to nie groźba xD , chociaż może... xDD) czekam na kolejny xoxo

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudowne, pisz dalej. Twoje opowiadanie jest moim ulubinym. //Madzia :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. co do rozdzialu to jest swietny :)
    a z tym nowym blogiem to KIEDY GO ZAŁOŻYSZ?
    zapowiada sie wprost cudownie!

    OdpowiedzUsuń
  14. Hahahahahaha sikam :D Świetny jest ten rozdział i nie mam pojęcia, dlaczego Ci się nie podoba...? Oczywiście, że masz (MUSISZ) kontynuować to opowiadanie, bo ja je kocham.! Oczywiście zrobisz co będziesz chciała, ale wiedz, że ja czekam...
    A zwiastun i opis nowego bloga SUPER.! Możesz być pewna, że będę czytać :P
    Życzę weny!!!
    Kocham <33

    OdpowiedzUsuń
  15. NOMINOWAŁAM CIĘ DO LIEBSTER AWARD. WSZYSTKO TUTAJ: http://onedirection-opowiadaniebyjull.blogspot.com/2013/02/liebster-awards.html :))

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetny rozdział ! <3 I kurde ten Harruś nasz zboczony ^^ :D Hah stary dobry Styles :P <3
    Czekam na next i życzę weny :)
    Pozdrawiam Magda :)

    OdpowiedzUsuń
  17. świetny rozdział! :) czekam na następny xoxo

    OdpowiedzUsuń
  18. Pisz dalej jest super

    OdpowiedzUsuń
  19. Rozdział jet fajny, taki słodki i przyjemny. Nie w każdym musi się dużo dziać i być wiele zwrotów akcji. Bo jeśli jet tak za często, to tez jet nudno. Wena odeszła, ale przyjdzie tak jet zawszę . Posłuchaj jakieś piosenek, pooglądaj filmy, poczytaj sobie czy zrób coś co mogło by spowodować, że wena wróci. Jak zadajesz mi pytanie czy chcesz, abyś skończyła pisać to tak jak byś mnie pytała czy chce umrzeć. Nie chcę, przeraźliwie, bardzo, okropnie nie chce. Będę czytała to nowe :) Pozdrawiam i trzymaj się cieplutko :**

    OdpowiedzUsuń
  20. Ty mnie nawet nie denerwuj! Masz pisać to opowiadanie! To jest moja ulubiona historia! Rozdział jak zwykle świetny więc nie gadaj głupot! Czekam na następny i napewno wejdę na twojego nowego bloga :) Ally xx

    OdpowiedzUsuń
  21. dopiero znalazłam to opowiadanie i moge zaliczyć go do swoich ulubionych ;D Lou i Mell są tacy słodcy, ah :* Nie mogę się doczekać tej rozmowy Mell i Lou o tym, czy będą razem. A 1D razem z Mell jest takie świetne, nie wiem, oryginalne... na pewno by się wspaniale słuchało piosenek 1D razem z prawdziwą Cher <3 Jednym słowem: wszystko super, z niecierpliwością czekam na następny rozdział <3

    zapraszam też do mnie, właśnie pojawił się prolog. opowiadanie jest o 1D i czterech dziewczynach, które należą do girlsbandu Flawless Kitten. Potrzebuję komentarzy, dzięki za każdą opinię :) http://flawless-kitten.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. bardzo mi sie podoba :) jak zawsze zresztą xD no bo to takie słodkie :) jak sobie nawzajem dokuczają ;)

    a jeśli chodzi o nowego bloga to bardzo mi sie podoba fabuła, i ciesze się że piszesz nie jako o 1D, ale o "normalnych" że tak to powiem chłopakach :) tylko niestety nie będę mogła dodawać komentarzy jeśli nie zmienisz żeby mogły dodawać anonimki ;) ale wiedz że juz mi sie podoba ^^

    no i nie mogę sie doczekac rozdziału na nowym blogu, tu obecnym, i o wampirkach ;)

    Klaudia CityLondon xx

    OdpowiedzUsuń
  23. Nominowałam tego bloga do The Versatile Blogger. Więcej informacji u mnie:http://foreveryoungonedirection-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  24. Rozdział genialny i przypominam że cię nominowałam, jakby co :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Rozdzial genialny *.* czekam na nastepny ;3

    OdpowiedzUsuń
  26. o jezu, zapomniałam skomentować >.< nienawidzę siebie! przeczytałam i tak się podjarałam, że zapomniałam! przepraszam! rozdział świetny, z resztą jak zwykle! Mellodie Wisth, aww ♥ Rozbierana wojna, hmm? xd wychodzisz z wprawy? pff! NIE ! Uwielbiam cię ◘ *łuhuhu jaki fajowski kwadrat xd*
    Już się jaram twoim następnym blogiem! ♥♥♥

    zapraszam na prolog:
    http://let-me-see-beneath-your-beautiful.blogspot.com xx

    OdpowiedzUsuń
  27. Rozdzial genialny *.* zgooon <3

    OdpowiedzUsuń
  28. masz pisać dalej! Nie mam słów żeby opisać to co piszesz. KOCHAM TO <333
    Pisz dalej!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  29. Co ty mówisz .? Piszesz genialnie i nie ma gadania. Czekam na next.

    OdpowiedzUsuń